• Ori
    Ori
  • Tazzy
    Tazzy
  • Taro
    Taro
  • Figo
    Figo
  • Milo
    Milo
  • Maks
    Maks
  • Pirat
    Pirat

Cezar

Dziaduś Cezar opowie Wam swoją historię sam:
"Urodziłem się prawdopodobnie w 2001 roku w marcu, ile było we mnie radości i energii... opiekunowie nazwali mnie Żabcia, mówili ze mnie bardzo kochają. I nagle po kilku latach ich miłość wygasła, zostałem sam, nie chcieli mnie już. Trafiłem do innych ludzi, mówili do mnie KROPEK. Starałem się robić wszystko co chcieli by nie stracić domu, ale na próżno, znów zostałem oddany, nie wiem co zrobiłem źle, ale moje życie traciło kolor, nie było już takie piękne jak kiedyś. Ludzie, którzy zaopiekowali się mną byli niepełnosprawni ale się starali... niestety stracili prace, nie mieli pieniędzy... zapadła decyzja, resztę swojego już 13-letniego życia mam spędzić w schronisku; straciłem nadzieje i się załamałem.... ŻYCIE JEST WSTRĘTNE, teraz rozumiem dlaczego kiedy ludziom jest źle mówią "PIESKIE ŻYCIE". Jestem stary, w schronisku "odezwały" się moje stare stawy, dostałem zapalenia skóry i odbytu, moje uszy też mnie bolą, a żołądek ciężko trafił schroniskowe jedzenie. Nie miałem nadziei na lepszy koniec życia, bałem się co będzie dalej, czy będę musiał odejść za TM samotny, chory, cierpiący, nikt mnie nie pogłaszcze, nie pomoże....... 

Patrzyłem na ludzi wchodzących do schroniska, myślałem, znowu przyjechali, jakiś młody będzie miał szczęście dzisiaj, a oni przyszli po mnie... po mnie? Nie mogłem uwierzyć, przyjechała piękna pani i mnie zabrała... jechaliśmy i jechaliśmy aż dojechaliśmy do pana Darka, pan Darek zawiózł mnie daleko, daleko... od dziś jestem w małym hoteliku z małym ogródkiem... szkoda, ze nie sam... przytulanie muszę dzielić jeszcze z trzema innymi pieskami. Może ktoś mnie znowu zechce? Może ktoś zechce mi pomoc?"


Psiak ma pęknięty ropień w pupie, bardzo bolesny, bardzo cierpi i płacze. Dostał zastrzyk i maści; ma przewlekle zapalenie uszu - antybiotyk + maść, niedosłyszy; na końcu ogona jest prawdopodobnie martwica, ostatnie 3-4 kręgi będą do amputacji, ale potwierdzi to weterynarz za kilka dni. 

Poniżej galeria Cezara. Opuszczanie schroniska, podroż do domu tymczasowego, oraz wizyty u weterynarza.

Cezar jest pieskiem w podeszłym wieku, zarząd fundacji podjął decyzje o pozostawieniu Cezara w obecnym dt. Pies jest za stary na ciągłe zmiany otoczenia, jego leczenie nadal trwa.

Nasz dziaduś nie potrzebuje dużo, nie będzie broił i wesoło brykał na spacerach... potrzebuje jedynie odrobiny miłości i ciepła, kogoś, kto sprawi że jesień jego życia będzie łatwiejsza, będzie czul się kochany i potrzebny.

Leczenie dziadusia trwa, będziemy wdzięczni za najdrobniejsze wsparcie

Fundacja Dalmatyńczyki w Potrzebie

PKO BP 11 1020 1127 0000 1102 0213 2884
ul. Szaserów 82/16, 04-323 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
PL 11 1020 1127 0000 1102 0213 2884
SWIFT: BPKOPLPW

Kontakt w sprawie adopcji:
nr tel: 505-034-341
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


 

paypal page

Wspomoż Fundację

Fundacja Dalmatyńczyki w Potrzebie 
PKO BP 11 1020 1127 0000 1102 0213 2884 
Dla przelewów zagranicznych: 
PL 11 1020 1127 0000 1102 0213 2884; 
SWIFT: BPKOPLPW 


Wspierają nas:


1622016 443908012403909 414009424 n1 soszwierzakiradiobielskoPsiamac